Hej :)
Witam Was wszystkich ponownie!. ;) Trochę nie pisałam, ale nadrabiam to już dzisiaj. ;P Co prawda to nie mam nic do opisania i napisania, bo u nas straszne nudy... ;/
Ale jest jeden wyjątek.. ;) To właśnie Maks miał przygodę ;D
I trzeba to opisać, dlatego tu jestem i piszę.. ;)
No to tak dzisiaj po południu jak wstałam i zjadłam śniadanie poszłam do Maksa. Maks był na dole na dworze tak drapał o deski, nie wiedziałam o co mu chodzi. Ale stała tam mama powiedziała mi że tam jest jakieś zwierzę. Szybko do nich pobiegłam, była tam też taka taczka, podniosłam ją, a tam było to zwierzę Maks nie zdążył złapać, bo szybko uciekło w inny kąt. Ale mama mówiła, że to zwierzę było szare i w miarę takie grubsze. Myślałyśmy że to jest szczur, albo kuna. Dokładnie nie da się tego opisać bo tylko było widać trochę karku i zaraz zwiał, tak że nie da się tego dokładnie opisać... ;P Maks jeszcze tam szukał i wąchał i na nic, schowało się i już...skończył te swoje poszukiwania i położył się ;) Potem wymyśliłam Maksowi taki slalom ;P Oczywiście był z kijków, Maks i tak nie wiedział o co chodzi, ale za pomocą chrupek przeszedł ten slalom i było ok, tylko potem już podeptał i już po kijkach było... ;/. Potem już mu się to znudziło i nie reagował na moje polecenia...;/ Cóż zrobić stary jest.. ;/ Potem Maks nam uciekł, otwierając przy okazji Dżekiego (Dżeki jest Owczarkiem Niemieckim naszych sąsiadów, też jest staruszkiem, jest o 2 miesiące starszy od Maksa) . Maks po prostu otworzył im furtkę, bo Dżeki biegał na wolności po ogrodzie. I uciekli gdzieś...Poszłam ich szukać, ale oni szybciej przyszli niż ja.. ;P
Nie wiem gdzie poszli, co robili i po co w ogóle uciekali... ;]
Ale w każdym razie Maks wrócił zadowolony ;)
I teraz szuka schłodzenia... ;))
No to chyba tyle jak na dziś :) Bo już niedługo będzie następny post ;) O czymś bardziej ciekawszym... ;) Oczywiście o Maksie ;)
Dziś jeszcze byliśmy na łące, Maksio się wybiegał i
oczywiście bez zdjęć się nie obeszło.. ;P
Dlatego czeka Was bardzo dużo fotek do obejrzenia ;]
Dziś jeszcze byliśmy na łące, Maksio się wybiegał i
oczywiście bez zdjęć się nie obeszło.. ;P
Dlatego czeka Was bardzo dużo fotek do obejrzenia ;]
No i teraz fotki ;)
Ps. Porobiłam też Tupciowi i Dżekiemu (pewnie chcecie go zobaczyć?? :] )
Dżeki :
Zwariowany Maksio ;) :
(zdjęcia z łąki)
Tu jeszcze kilka przeróbek... ;P :
Zdjęcia z naszego badziewnego slalomu... ;P
Takie były krzywe te kijki... ;/ Maks się prawie nie mieścił ;P (Powyżej fot.)
Te żółte krzaki(powyżej i poniżej) to były niby te kijki do slalomu, oczywiście źle się trzymały Maks wszedł na jednego i się połamało... ;/
To na dziś chyba tyle! ;)
Miłego oglądania i czytania naszego bloga ;]
Pozdrawiamy ;***
Zwariowany Maksio ;) :
(zdjęcia z łąki)
Tu jeszcze kilka przeróbek... ;P :
Zdjęcia z naszego badziewnego slalomu... ;P
Takie były krzywe te kijki... ;/ Maks się prawie nie mieścił ;P (Powyżej fot.)
Te żółte krzaki(powyżej i poniżej) to były niby te kijki do slalomu, oczywiście źle się trzymały Maks wszedł na jednego i się połamało... ;/
To na dziś chyba tyle! ;)
Miłego oglądania i czytania naszego bloga ;]
Pozdrawiamy ;***
Super zdjęcia. Śliczny chomiczek i Maksio. Mój pies też miał problem ze slalomem i trzeba go było naprowadzać smaczkami.
OdpowiedzUsuńPiękny ten Max jest ^.^
OdpowiedzUsuńHaha, mówiłaś o kijkach, myślałam że takie od miotły, a tu takie patyczki, które ledwo zobaczyłam xD.
Chyba każdy zaczynał od naprowadzania smakołykami.
Pzdr ;)
Haha.
OdpowiedzUsuńWidać , ze Max szalał na spacerze .
Kijki na pewno mu się podobały .
To Dżeki prawie w jego wieku jest .
śliczne zdjęcia .
Pozdrawiamy .
Ale przygoda z tym zwierzakiem, fantastyczne zdjęcia:27,29-najlepsze :)
OdpowiedzUsuńPsu znudziło się trenowanie przebiegania slalomem i przestał wykonywać komendy? W ten sposób nic nie osiągniesz. Tak uczysz psa, że może wykonywać polecenia wtedy, kiedy MU się podoba, a nie wtedy, kiedy tego od niego wymagasz. Musisz kończyć trening zanim pies się znudzi. Możesz zwiększyć ilość "powtórzeń" w ciągu dnia, ale muszą być w miarę krótkie. ;)
OdpowiedzUsuńNie zwalaj na wiek, bo to nie problem. Uwierz. Znam psy, które w tym wieku zaczynały śmigać po torach agility i szło im to dużo lepiej niż "młodzieży". Po prostu stosujesz złe metody. Jeżeli psu znudzi się wykonywanie czegokolwiek, to dlatego, że za długo musi wykonywać jedną czynność. Trochę urozmaicenia! Zarówno w ćwiczeniach jak i nagrodach. Wiek nie ma nic do rzeczy. Naprawdę!
OdpowiedzUsuńNo to mniej niż 3 minuty ;) Z Fudzim na początku musiałam kończyć po 1-2 nawrotach, żeby się nie znudził, a teraz... teraz może cały dzień wykonywać to samo. Powodzenia :*
OdpowiedzUsuńZ podstrony o Maksie wynika, że ma on 13, nie 12 lat ;)
OdpowiedzUsuńAle zdjęć ^^ Wszystkie fajowe.
OdpowiedzUsuńMaxiu jest cudny :)
Pozdrawiamy!
Cudne zdjęcia, urocze zwierzaki :)
OdpowiedzUsuńI miło się czyta :D
Moja Punia wykonuje slalom pomiędzy moimi nogami :) Wygląda to całkiem efektownie, no i - wielki plus! - nie trzeba nam kijków :)
Super zdjęcia^^
OdpowiedzUsuńChciałabym cie również przeprosić za to że nie mogłam wejść na twojego bloga z powodu zepsutego neta.:(.Jeszcze raz bardzo przepraszam.Mam nadzieje że mimo to wejdziesz do mnie na bloga.
Drops sie stęsknił ;)
Dropsikowa.
Max się pewni cieszył :)
OdpowiedzUsuńPs. przepraszam za tą długą nieobecność z powodu komplikacji związanych z netem :C
Ale nadrobimy :) Zapraszamy do nas na nową notkę!