sobota, 4 sierpnia 2012

Maks i Dżeki - wędrówka sam na sam... ;)

Hej :)
Witam Was wszystkich ponownie!. ;) Trochę nie pisałam, ale nadrabiam to już dzisiaj. ;P Co prawda to nie mam nic do opisania i napisania, bo u nas straszne nudy... ;/
Ale jest jeden wyjątek.. ;) To właśnie Maks miał przygodę ;D
I trzeba to opisać, dlatego tu jestem i piszę.. ;)


No to tak dzisiaj po południu jak wstałam i zjadłam śniadanie poszłam do Maksa. Maks był na dole na dworze tak drapał o deski, nie wiedziałam o co mu chodzi. Ale stała tam mama powiedziała mi że tam jest jakieś zwierzę. Szybko do nich pobiegłam, była tam też taka taczka, podniosłam ją, a tam było to zwierzę Maks nie zdążył złapać, bo szybko uciekło w inny kąt. Ale mama mówiła, że to zwierzę było szare i w miarę takie grubsze. Myślałyśmy że to jest szczur, albo kuna. Dokładnie nie da się tego opisać bo tylko było widać trochę karku i zaraz zwiał, tak że nie da się tego dokładnie opisać... ;P Maks jeszcze tam szukał i wąchał i na nic, schowało się i już...skończył te swoje poszukiwania i położył się ;) Potem wymyśliłam Maksowi taki slalom ;P Oczywiście był z kijków, Maks i tak nie wiedział o co chodzi, ale za pomocą chrupek przeszedł ten slalom i było ok, tylko potem już podeptał i już po kijkach było... ;/. Potem już mu się to znudziło i nie reagował na moje polecenia...;/ Cóż zrobić stary jest.. ;/ Potem Maks nam uciekł, otwierając przy okazji Dżekiego (Dżeki jest Owczarkiem Niemieckim naszych sąsiadów, też jest staruszkiem, jest o 2 miesiące starszy od Maksa) . Maks po prostu otworzył im furtkę, bo Dżeki biegał na wolności po ogrodzie. I uciekli gdzieś...Poszłam ich szukać, ale oni szybciej przyszli niż ja.. ;P
Nie wiem gdzie poszli, co robili i po co w ogóle uciekali... ;]
Ale w każdym razie Maks wrócił zadowolony ;)
I teraz szuka schłodzenia... ;))

No to chyba tyle jak na dziś :) Bo już niedługo będzie następny post ;) O czymś bardziej ciekawszym... ;) Oczywiście o Maksie ;)


Dziś jeszcze byliśmy na łące, Maksio się wybiegał i
oczywiście bez zdjęć się nie obeszło.. ;P 
Dlatego czeka Was bardzo dużo fotek do obejrzenia ;]

No i teraz fotki ;)
Ps. Porobiłam też Tupciowi i Dżekiemu (pewnie chcecie go zobaczyć?? :] )



Tupcio :









Dżeki :







Zwariowany Maksio ;) :
(zdjęcia z łąki)





























Tu jeszcze kilka przeróbek... ;P :




Zdjęcia z naszego badziewnego slalomu... ;P









 Takie były krzywe te kijki... ;/ Maks się prawie nie mieścił ;P (Powyżej fot.) 
 Te żółte krzaki(powyżej i poniżej) to były niby te kijki do slalomu, oczywiście źle się trzymały Maks wszedł na jednego i się połamało... ;/




To na dziś chyba tyle! ;)
Miłego oglądania i czytania naszego bloga ;]


Pozdrawiamy ;***

12 komentarzy:

  1. Super zdjęcia. Śliczny chomiczek i Maksio. Mój pies też miał problem ze slalomem i trzeba go było naprowadzać smaczkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny ten Max jest ^.^
    Haha, mówiłaś o kijkach, myślałam że takie od miotły, a tu takie patyczki, które ledwo zobaczyłam xD.
    Chyba każdy zaczynał od naprowadzania smakołykami.
    Pzdr ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha.
    Widać , ze Max szalał na spacerze .
    Kijki na pewno mu się podobały .
    To Dżeki prawie w jego wieku jest .
    śliczne zdjęcia .
    Pozdrawiamy .

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale przygoda z tym zwierzakiem, fantastyczne zdjęcia:27,29-najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Psu znudziło się trenowanie przebiegania slalomem i przestał wykonywać komendy? W ten sposób nic nie osiągniesz. Tak uczysz psa, że może wykonywać polecenia wtedy, kiedy MU się podoba, a nie wtedy, kiedy tego od niego wymagasz. Musisz kończyć trening zanim pies się znudzi. Możesz zwiększyć ilość "powtórzeń" w ciągu dnia, ale muszą być w miarę krótkie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zwalaj na wiek, bo to nie problem. Uwierz. Znam psy, które w tym wieku zaczynały śmigać po torach agility i szło im to dużo lepiej niż "młodzieży". Po prostu stosujesz złe metody. Jeżeli psu znudzi się wykonywanie czegokolwiek, to dlatego, że za długo musi wykonywać jedną czynność. Trochę urozmaicenia! Zarówno w ćwiczeniach jak i nagrodach. Wiek nie ma nic do rzeczy. Naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  7. No to mniej niż 3 minuty ;) Z Fudzim na początku musiałam kończyć po 1-2 nawrotach, żeby się nie znudził, a teraz... teraz może cały dzień wykonywać to samo. Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Z podstrony o Maksie wynika, że ma on 13, nie 12 lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale zdjęć ^^ Wszystkie fajowe.
    Maxiu jest cudny :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne zdjęcia, urocze zwierzaki :)
    I miło się czyta :D
    Moja Punia wykonuje slalom pomiędzy moimi nogami :) Wygląda to całkiem efektownie, no i - wielki plus! - nie trzeba nam kijków :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super zdjęcia^^
    Chciałabym cie również przeprosić za to że nie mogłam wejść na twojego bloga z powodu zepsutego neta.:(.Jeszcze raz bardzo przepraszam.Mam nadzieje że mimo to wejdziesz do mnie na bloga.
    Drops sie stęsknił ;)
    Dropsikowa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Max się pewni cieszył :)
    Ps. przepraszam za tą długą nieobecność z powodu komplikacji związanych z netem :C
    Ale nadrobimy :) Zapraszamy do nas na nową notkę!

    OdpowiedzUsuń