Hejka :D
Cześć. Nie było mnie tylko w okresie świątecznym :] To tylko 3 dni :) Ale teraz już jestem i piszę Wam nowego do przeczytania posta.No to może zaczynamy...???
Tak jak w naszym tytule ''Maksiową przygodę...'' to teraz ot to Wam ją opowiem :
U Maksia jest super-najwyraźniej tak mi się zdaje :) Czasami ma swoje zachcianki takie jak uciekanie :D Właśnie wczoraj nam zwiał i nie było go prawie 3 godziny. Już myślałyśmy razem z siostrą że coś mu się stało, bo Go tak długo nie ma. Zaczęłam się martwić. Aż tu nagle coś zaszczekało...Usłyszałyśmy głos Maksia :) Ale zastanawiałam się jak on do nas wszedł, przecież mamy furtkę :P Myślałam że ktoś Go wpuścił, ale nie wiedziałam... :P
Kiedy przyjechał tata powiedział nam że może sam otworzył furtkę bo się trochę zacina ten ''języczek'' w klamce. Tak też mogło i by być, ponieważ obok nas, za płotem mieszka mój brat i ma swojego psa o imieniu Dżeki. Dżeki jest rasy Owczarka Niemieckiego, on jest cwaniak bo otwiera sobie tą furtkę w płocie i wchodzi do Maksia. Być może że Maks nauczył się od Dżeka tego cwaniactwa i zwiał ??? :D Może i tak...ale...
...przyszła moja mama z zakupami i powiedziała mi że to ona wpuściła Maksa :) No i tak właśnie zakończyła się ta jego ''Maksiowa przygoda...''
To chyba będzie tyle :P A teraz Wasze ulubione fotki(na szczęście je zrobiłam) w tych fotka będą między innymi zdjęcia jak Maks je ''Pedigree Denta Stix'' :D oraz jego ulubione chrupki ;]
Teraz fotki Maksia:
Wiem,wiem zdjęcia nie najlepsze... :P
Jednak ''Pedigree Denta Stix''okazały się pyszne i w miarę pomocne :D
Pozycja ''zająca'' :D
:D
PS. u nas choineczka już od czwartku(22 grudnia) czy tam piątku (23 grudnia)ubrana :P, prezenciki były no i Święta udane, tylko szkoda że takie krótkie... :( :( :(
A wy jak przeżywacie...koniec Świąt Bożego Narodzenia ???
Pozdrawiamy :*** :***
Życzymy Wam wszystkim udanego Sylwestra :D
Papapapapapapapa :D










