niedziela, 28 października 2012

Śnieg i inne. :]

Hej.! :)
Witam dzisiaj Was wszystkich w nastroju już bardziej zimowym :) Cieszę się, że w końcu spadł śnieg, długo czekałam na tą porę roku. Śnieg, Maks, smycz i na spacer, czego chcieć więcej... :)
Bardzo lubię zimę, szczególnie, kiedy te białe płatki jeszcze się sypią i powiększają objętość i wysokość białego puchu... :)
Chociaż, to jeszcze nie jest kalendarzowa zima, ale ja mogłabym nazwać już zimą. :)

Dziś jakoś miałam wenę do napisania posta, bo dawno nic nie pisaliśmy, a żebyście o nas nie zapomnieli to własnie piszę dla Was drodzy czytelnicy nowy post. :)

Chciałabym Wam serdecznie podziękować, za pomoc w wyborze obróżki, ale jeszcze mam taki dylemat, ale chyba wybiorę obróżkę czerwoną, będzie pasować do naszej smyczy :))
Więc jeszcze raz chciałabym podziękować ot to Tym osobom :
-Kasia i Lili
-yorkiedogs
-Popo
-Monika
-Rare Foggie
-Berowa
-Rejczell
-Drizzle

Na prawdę pomogliście mi i bardzo dziękuję.! :)
Dziękuję Wam także, że odwiedzacie naszego bloga, komentujecie  i obserwujecie. :)
Dzięki Wam mamy już 57 obserwatorów.! :)
Bardzo się cieszymy razem z Maksiem :)
Jesteście kochani.! :)

A co u nas? Właściwie to nic ciekawego, jutro, albo pojutrze postaram się zamówić obróżkę i mamy nadzieję, że szybko  paczka dojdzie. :)
Aha i jeszcze jedna rzecz to taka, że jeszcze nie znalazłam żadnej miejscowości do spacerów, a boję się wychodzić z Maksem na chodnik, bo nie wiadomo co go ugryzie, jaki będzie, a co jeśli zobaczy jakąś psią pannę, albo groźnego psa bez swojego właściciela, włóczącego się ...? Właśnie dlatego się boję, lepiej takie miejsce gdzie jest cisza, spokój i duuużo miejsca.! :) A właśnie tym miejscem było to miejsce, które 
nam zabrali do ich głupich głupot... :(
Nie wiem co tu począć... :(

U Maksia jest wszystko dobrze, do czasu... Wydaje mi się, że musimy złożyć wizytę u weterynarza... :( Bo pod pachą coś mu się stało, nie wiem czy to coś poważnego, ale lepiej 
jechać niż zwlekać... :( Więc niedługo jedziemy... 

Ostatnio kupiłam Maksiowi smaczki :) Bardzo je lubi, a wykorzystujemy je do komend i ćwiczenia sztuczek :))

Aaa, już zapomniałabym, może nie wiecie, ale bardzo lubię rysować, narysowałam więc portret Bokserka i Bordera Collie :)
Zdjęcie Bordera gdzieś mi się zapodziało.. :( I nie wiem czy dodam, ale Bokserek będzie na 100% :)
Więc już dodaję :







Hmm...Dawno nie wspominałam o Tupciu... Trochę zaniedbałam go na blogu, ale nie mogę mu zrobić normalnego zdjęcia, bo cały czas wariuje , ucieka, chowa się itp. Taki szaleniec z niego, że nie wyobrażacie sobie... :) No ale chomiki takie są... :]
I mam takie dwa zdjęcia Tupcia:





I szalony Maksio, przepraszam, że zdjęcia jeszcze z lata... :(
Ale nie mamy gdzie się teraz wybrać... :( A nie wiem, czy były takie zdjęcia na blogu, ale chyba nie więc, dodam je teraz... :)


Co my tu mamy?? :]


Ale brudny nos... :P



Co prawda Maks zrobił się jakiś żywiołowy, szalony, energiczny, co bardzo mnie cieszy :) :)
Na dzisiaj było by chyba tyle. :)

 Jeszcze spóźnione życzenia dla kundelków...
Więc życzę im, aby zawsze byli przy właścicielu i aby te biedne psiaki ze schroniska znalazły domek i kochającego właściciela, który ich nigdy nie porzuci.

PS. Wyczekujcie następnej notki, będzie coś fajnego.! :)
Czyli nowa sztuczka :)


Pozdrawiamy.! :)
Miłego czytania i oglądania naszego bloga! :)
Do zobaczenia.! :))

piątek, 12 października 2012

Załamka... :(

Hej!
Dawno nie byliśmy, ale to z powodu szkoły, z powodu popraw i w ogóle z powodu całej nauki, wszystko wiąże się w końcu razem...

Niestety dobrych wiadomości na ten czas nie mam.Chodzi tu szczególne o zamknięcie nam bardzo fajnej alejki, gdzie chodziliśmy na spacery. A teraz co? Nic, zero spacerów, zero zabaw, szaleństw...I co ja mam zrobić, przecież to było nasze ulubione miejsce... :(
Maks mógł się tam wyszaleć do nocy, a teraz w ten czas już nie wymęczy się, nie pobawimy się i nic po prostu nie zrobimy.. :(
Jak ci ludzie mogli?!
A niestety innej drogi nie mamy, tylko tą co właśnie zamknęli ona już nie powróci... ;(

Na prawdę bardzo się tym załamałam, bo jak można zrobić coś takiego? Zniszczyć wszystko... Po prostu źle się z tym czuję. :(
Maks zapewne tym bardziej. :(

Nie wiem teraz co z tymi spacerami... :( A trzeba psu dawać wolność, radość na wszystko...:( A my co? Już , koniec?!
Nie...tak się nie da żyć.! Trzeba coś załatwić. Ale niestety nie mam teraz pomysłów. :(

Jedynie dobrą informację jest to , że kupujemy nową obróżkę! :)
Tylko zastanawiam się czy czarną, czy czerwoną, a może niebieską?? Doradzicie? :) Która by pasowała Maksiowi??Dodam że smycz jest czerwona a 'taśma' czarna, jak na zdjęciach ;)
Z góry dziękuję za pomoc :)

Póki co mam zdjęcia Maksia, tak jak obiecałam, że wstawię więc proszę (zdjęcia chyba z ostatniego spaceru) :










Miłego oglądania, czytania i komentowania naszego bloga. :)
Do następnej notki.!
Pa.!