niedziela, 27 października 2013

Dzień jak co dzień... :)

 Witajcie! :)
Znowu dość długa przerwa, która muszę nadrobić, jakoś tak nudno się tu u nas zrobiło, więc trzeba to naprawić. :) Jednakże widzę, że każdy ma przerwy pisaniu postów, no ale cóż w końcu nastała szkoła... :( 
Mamy nadzieję, że mimo naszych długich przerw nadal będziecie nas odwiedzać. :)

Wprawdzie ostatnio u nas nic ciekawego się nie wydarzyło, żyjemy jak dawniej, kontynuując ćwiczenie sztuczek i komend. 
Nastała już jesień, więc czasami są przymrozki, dlatego dodatkowo daję Maksowi witaminy od  https://www.facebook.com/APLhealthandhappinessfref=ts ,które Wam bardzo polecam, dzięki nim pies będzie odporny na chłodne jesienne jak i zimowe dni. :) Maks od razu zaczął lizać i upominać się o więcej (ale tam jest dawka, ile trzeba podawać, więc nie mogłam mu pozwolić na więcej). :) Bardzo polecam, może skusicie się na wypróbowanie? A może ktoś z Was już je posiada? :) 

Ostatnio zrobiłam Maksowi sesję zdjęciową wraz z liśćmi. :) Wszystko było by super, gdyby nie aparat... Aparat mi się zacina i wyłącza co 2-3 zrobione zdjęcia. Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest, możliwe jest to, że aparat ma swoje lata i już po prostu robi zdjęcia takiej jakości o 20% gorsze, no ale cóż, za niedługo trzeba będzie zbierać na nowy aparat lub lustrzankę. :)

Przez ostatnie dni było u nas bardzo ciepło, temperatura dochodziła nawet do do 24 stopni! :) Dzięki czemu spędzaliśmy dużo czasu na świeżym powietrzu. ;) 
Lubię jesień, ale tylko dlatego, że czasami jest tak pięknie, jest słońce, które oświecają złote, pomarańczowe liście. ;) Pięknie... :)

No i niedługo Święta! :) Cieszę się na samą myśl o tym, uwielbiam taki Świąteczny nastrój i miłą atmosferę. :) 
Macie już jakieś plany, co byście kupili swoim czworonogom? Ja co prawda jeszcze nie, ale to już wkrótce. ;) Dzisiaj już będzie na tyle. 
Do następnej notki! :)

A na koniec zostawiam Was ze zdjęciem Maksa :) :

niedziela, 1 września 2013

Koniec wakacji... ? :(

Witajcie! :)

Na początek bardzo Was przepraszam, za moją dość długą nieobecność na blogu, ale sporo się wydarzyło od ostatniego wpisu. W większości są to smutne rzeczy... Po pierwsze któregoś dnia lipca dowiedziałam się, że matka Maksa nie żyje. :( Miała 19 lat. To sporo, ale szkoda, że już odeszła za Tęczowy Most... :(
Kolejna rzecz to taka, że Maks był znowu chory, osowiały, ledwo trzymał się na łapach. Nie wiem czemu, ale teraz często łapie jakieś nieznośne choroby. Miał zapalenie spojówek. Pojechaliśmy do weterynarza, który dał mu krople do oczu, które trzeba było 2 razy dziennie mu wpuszczać do oka. Jest już lepiej. Tak przy okazji jak byliśmy u weterynarza dostał też proszek na odrobaczenie i płyn na pchły. 

Ostatnio chodzimy wieczorami na długie spacery, Maks jest bardzo zadowolony. :) Jak pokażę mu smycz z obrożą od razu biegnie do bramy i czeka, aż w końcu wyjdziemy :) Muszę Wam powiedzieć, że na spacerach jest grzeczny, trochę mniej ciągnie i nie interesują go przechodzący/przejeżdżający ludzie :) To dobrze, jestem z niego dumna :) Ale za to jak widzi kota, psa, czy nawet ptaka (nawet tego co sobie frunie wysoko :D ) to już robi się nastroszony i z chęcią chciałby go pogonić... :) Taki to jest Maks.. :) Ale ważne, że do ludzi go nie ciągnie. :)

Za życzenia urodzinowe, w imieniu Maksa, wszystkim Wam dziękuję.! :) :*

I zapraszam Was na fajnego, dość ciekawego, gdzie jest dużo przydatnych informacji na temat psiaków, bloga nowej blogowiczki p. Matyldy :)  http://dogslifenet.blogspot.com/
Miło by jej było, gdybyście zaobserwowali i komentowali jej bloga. :)

A u nas na blogu się trochę pozmieniało... :) 
Może być takie tło ? ;)

Na koniec... - Szkoda, że już koniec wakacji, jakoś szybko zleciały... :( Wakacje były nudne.. :/ A u Was jak? :)


I na koniec łapcie Maksa :) :


Pozdrawiamy! :*

piątek, 26 lipca 2013

Happy Birthday Maks! ;)

                   Wszystkiego najlepszego Maksiu !

Dzisiaj Maks skończył swoje 13 urodziny! ;) Minęło to bardzo szybko, jeszcze niedawno był szczeniaczkiem, a teraz jest w pełni dorosłym psem! Jednak jak niektórzy pisali w komentarzach w poprzednim poście, Maks wygląda na młodego psiaka, to 
prawda. ;) Te wszystkie lata zleciały nam niezmiernie szybko. Pamiętam, kiedy to Maks nie umiał leżeć, siad czy dać łapę. Teraz jest wyuczony prawie wszystkiego choć uczył się tego w 11 czy 12 roku życia. Czas leci za szybko, szkoda, że to tak szybko mija, nie wiadomo kiedy...

Powiem Wam (gdyż niewiele osób w to wierzy), że każdego psa niezależnie ile ma lat i jaki jest, każdego psa da się nauczyć, wyszkolić, tylko trzeba mieć cierpliwość i rozumieć psa, jeśli nie teraz to później, trzeba dać mu czas... :)

Muszę powiedzieć, że wszystkie chwile z Maksiem, te smutne i  te wesołe były najważniejsze w moim życiu, nigdy ich nie zapomnę...
Maks to najcudowniejszy pies pomimo wszelkich jego ucieczek i innych "rozrabiackich" dni.! ;) Dzięki Maksowi nauczyłam się co to jest opieka, miłość, troska i cierpliwość. Dziękuję Maksiu.! ;*

 Prezent jest jaki jest. Nie wyrobiłam się zbytnio, ale też było mało do wyboru, więc ze sklepu wróciłam z 2 paczkami przysmaków (Pedigree Rodeo) i puszką mokrej karmy, a do tego dostaliśmy  90g paczkę karmy Josera. W planach na zakupienie, na urodziny Maksa miałam kupić zupełnie coś innego. Zdradzę Wam, że miał być to KONG i przysmaki (przysmaki w sumie są, ale chciałam inne, bo te co mam są z Pedigree...) Co do KONG'A miałam zamówić na stronce internetowe (ceny mnie nieco przeraziły do 65 zł taki duży KONG, a gdzieniegdzie dochodzi nawet do 
90-100 zł), ale też nie przyszłoby na czas, owszem być może są takie sklepy co przysyłają paczkę w miarę szybko, których może ja nie znam... ;] Pomimo wszystko może uda mi się jeszcze znaleźć odpowiedniego KONGA i go zakupić. Chociaż nie wiem, czy Maks by go polubił... ;)

Zdjęcie Maksa z prezentem :] :











czwartek, 18 lipca 2013

Wakacje? :)

                                     Hej! ;)
Dzisiaj praktycznie nic nie robiliśmy, a to spowodowane jest tym, że na wakacje do nas przyjechali moi bracia. Tak... Niestety jeden z nich jest taki "roztrzepany", że ostatnio wypuścił Maksa na jakieś pole/drogę BEZ SMYCZY! ;/ A dodatkowo, tam jeździły samochody i te inne przeróżne maszyny. Szczęście w nieszczęściu...Maksowi nic się nie stało. Co dziwne nie mam pojęcia kto mu pozwolił w ogóle brać Maksa bez zapytania?! Nie rozumiem tego dzieciaka... ;/
Oczywiście cały wykład mu powiedziałam na temat Maksa i smyczy razem z obrożą, iż ma tego nie tknąć palcem. Musiałam to zrobić, ze względu, że on wszystko niszczy, albo zgubi... A najgorsze by w tym wszystkim było jakby Maksowi stało się coś poważnego, albo by wpadł w jakąś wielką dziurę ( u nas niestety są ogromne wykopy.. ;/ ), albo by ktoś go potrącił.
Co jak co, ale dużo niebezpieczeństw może grozić nie tylko Maksowi, ale i mojemu "roztrzepanemu" bratu i wszystkim pozostałym osobom.

Tak poza tym, u nas jest w miarę możliwości. Pogoda jest jaka jest, oczywiście rewelacji nie ma. Raz silnie pada, to wieje silny wiatr, to jest burza, czasem jest słońce i wiatr, a na razie jakiegoś ciepełka nie ma... Wakacji jeszcze niestety nie czuję... ;/
Możliwe, że jest to przez pogodę. No bo jak wakacje to też ciepło musi być przynajmniej od 28 stopni wzwyż. ;) Więc pogoda taka jak w... wiosnę? Tak bym określiła pogodę u nas. Jednak jest jeszcze szansa, że się rozpogodzi ;) Oczywiście musi się rozpogodzić, bo co to by było... ;]]

Ogółem... Byliśmy na 10-15 minutowym szybkim spacerze, bo Maks ciągnął, że praktycznie za nim biegłam.. ;/ No cóż, będziemy musieli porządnie z tym ćwiczyć. Jak na razie nie wygląda to zbyt dobrze. Jednak jest pewien problem. Kiedy mamy zacząć takie ćwiczenia? Bo też Ci moi bracia przyjechali, więc przydałoby się z nimi porozmawiać, pograć w siatkówkę i w ogóle. Myślę, że będę w stanie znaleźć w miarę dużo czasu na ćwiczenia z Maksem. Oby tak było. W sumie wakacji jeszcze sporo czasu, więc myślę, że się jako tako wyrobimy. ;)

Podsumowując tę część wakacji - było strasznie nudno, nie ma co robić. Przyznamy się bez bicia, że praktycznie cały czas leniuchowaliśmy i obijaliśmy się ;} No, ale... Postaramy się jakoś w miarę naszych możliwości poprawić to na aktywnie spędzone wakacje.! ;)

Ostatnio też przybłąkała się do nas prawdopodobnie kotka. Dokarmiłam i jak przychodzi (bo ona potem, po jedzeniu idzie sobie gdzieś, być może ma właścicieli) to nadal ją dokarmiam ją dobrą karmą dla kotów, którą miałam w zapasie. Mama twierdzi, że jest w ciąży. Może i ma rację. ;) Jest śliczna, czarno-biała. Daje się głaskać i z dnia na dzień już się nikogo nie boi. ;) Wcześniej się trochę bała, ale powoli się dawała do głaskania. :) Z chęcią bym ją przygarnęła, gdyby nie to, że Maks nie jest przyjacielsko nastawiony do kotów i psów. ;( 

I już wkrótce 13 urodziny Maksa! ;) Tak, 26 lipca Maks kończy 13 lat.! ;] Trzeba by kupić mu jakiś prezencik ;]]

Ps. A pamiętacie tę kotkę mojej babci? Niedawno urodziła 3 śliczne kociaczki! ;) 

I na koniec parę fotek ( oczywiście jakość jest jaka jest, ale robione moim telefonem, bo jak mówiłam - aparat zepsuty... ;] ) ;)))

Kotka babci :






Nasz spacerek :)














Kotka, którą dokarmiam :) :








Z bratem.. ;]

I reszta zdjęć :








Kocia łapka ;P

Papa.! ;)

poniedziałek, 8 lipca 2013

Sukcesy.! ;))

Hej.! :)
Witam wszystkich ponownie. Co prawda to prawda, post miał być w sobotę (11 maja), a dziś jest poniedziałek, co prawda 8 lipca... ;//. Bardzo Was za to przepraszam, jestem na siebie zła, bo nigdy nie mogę znaleźć czasu na to, aby wreszcie napisać notkę. Ale dziś jesteśmy... Chcieliśmy się pochwalić naszymi sukcesami i nowościami. ;]]


Naszymi największymi, osiągniętymi sukcesami są nauczone sztuczki i komendy. Tak! Nareszcie Maks zrozumiał, wie o co chodzi i jest super. Jestem z niego niezmiernie dumna i zadowolona. ;) 

A nauczył się przez 1-2 tygodnie sztuczek i komend:
* turlaj się
*wstydź się
*leżeć
*zostaw
*czołgaj się
*dziesiątka ( taka po naszemu ;] )

Codziennie ćwiczymy i utrwalamy te komendy i sztuczki oraz staram się uczyć Go coraz to nowszych ( mam na myśli zakładanie łapy na łapę, tzw. krzyżowanie łap ).
Niedługo może zacznę Go tego uczyć. ;)

Jak dla mnie Maks zrobił na prawdę wielki krok do przodu, osiągnął sukces, a dzięki cierpliwości i chęci do nauki Maks "zdobył" 15 sztuczek i komend! ;) W zakładce "O Maksie :*" będą wymienione sztuczki i komendy, także będziecie mogły/li zobaczyć ;)

Co prawda aparat się nie chciał włączyć, więc też zdjęć nowych nie mam.. ;/ Aparat nie chce się włączyć, a jak już się włączy to na 5 sekund.. ;/ Mam jakieś zdjęcia stare, a na nowe zdjęcia wykorzystam telefon ;))

Jak rozpoczęliście wakacje? ;) 
Jaka u Was pogoda? ;)) - U nas jest upalnie dochodzi nawet powyżej 30 stopni ;)

My codziennie w sumie nic nie robimy. Maks leży i szuka chłodu. ;) Nawet jeść mu się nie chce.. ;/ 
Tylko by pił zimą wodę ;)) Sztuczki i komendy ćwiczymy rzadziej, jakoś tak leniwi jesteśmy.. ;]
Na wakacje nigdzie się nie wybieramy, więc jesteśmy cały czas w domu.. ;/ A szkoda, bo przydałoby się gdzieś pojechać z psiakiem ;]]

No to ja teraz zabieram się do komentowania i czytania Waszych blogów ;)

Miłego dnia i wspaniale spędzonych wakacji Wam życzę! ;)


Szaleniec ;))

Pozdrawiamy Was! ;**
I przepraszamy za taką długą nieobecność.. ;(
Zapewne nikt nas nie odwiedzi, zapomnieliście pewnie o nas, no ale sami jesteśmy tego winni.. ;(

sobota, 27 kwietnia 2013

Maks ;)

Hej.! ;]
Na początku chcielibyśmy przeprosić za tak długą nieobecność. Dlatego, dobrze, że jest dzień taki jak .sobota. No jak wiecie, kartkówki, sprawdziany, ustne odpowiedzi wszystko wiąże się ze szkołą. Zaczęło się robić ciepło, czasem upalnie (nie wiem jak u Was ;)),  przez co jest więcej czasu na spędzanie z Maksem na dworze, czyli sztuczki, komendy i przeskakiwanie przez płotki, wariacje Maksa, itp. ;) Dlatego, też tak długo nas nie ma.. ;( Ale postaramy się to jakoś nadrobić... O ile o nas nie zapomnieliście, bo jeśli zapomnieliście to na tym blogu będzie pustka, będę pisała sama do siebie... ;(( 
Ja Wasze blogi będę komentować, na moje" czasowe możliwości".

Ogólnie co u nas? Maks to szaleniec, o niekończących się zasobach energii, w sumie to dobrze, że szaleńczo korzysta z życia. ;) Uczymy się już kolejnej komendy czyli : "wstydź się", jak na początkującego idzie mu bardzo dobrze. ;) I dodatkowo ustawiam Go "na wystawę" oczywiście nie będzie na  wystawach, tylko takie ćwiczenia. ;)

Pogoda? Czasem ciepło, czasem chłodno, a czasem nawet gorąco.! ;) Nareszcie jest wiosna, a za niedługo lato i wakacje. ;) Strasznie się cieszę, będzie więcej czasu na zajęcie się Maksem i prowadzić bloga, często pisząc posty. ;) Jeszcze tylko 2 miesiące, to nie jest długo, poczekamy.! ;)


Jeszcze mam do Was prośbę, abyście pomogli bezdomnym i potrzebującym zwierzakom klikając na ten baner  i wklejając do siebie na bloga ( baner jest obok tego postu).

Mam nadzieję, ze będzie nas dużo i dzięki temu psiaki i koty będą miały miski, koce, jedzenie itp.

Z góry bardzo dziękuję. ;) 

Zdjęć Maksia za bardzo nie mam więc dodam jakieś stare:



Miłego dnia.! ;)

Pozdrawiamy.! ;**


niedziela, 31 marca 2013

Wesołych Świąt Wielkanocnych.! :))

                                                                        Hej! ;)
Witam Was wszystkich ponownie po długiej przerwie. Na
początku Was przepraszam za nieobecność, ale wprawdzie nie miałam czasu. Przygotowanie do Świąt i tak na prawdę nie miałam czasu nawet dla Maksa. Trzeba było porządnie odkurzyć, umyć wszystko i co najważniejsze zabierać się do pieczenia przeróżnych ciast. Potem do Kościoła i cały dzień zakończony. Nie miałam chwili czasu na napisanie posta, choć bardzo chciałam, gdyż długo już nie pisałam. Miałam wczoraj napisać posta, ale strona na napisanie posta się zacięła, było tylko białe tło. A tak po za Świętami to jeszcze dodatkowy poświęcony czas szkole. Także Was bardzo, bardzo przepraszam i postaram się regularnie dodawać posty, aby nie było u nas tak nudno. 

Co u nas? Praktycznie nic się nie zmieniło, chodzimy na spacerki, czasami jednak nie chodzimy (w przypadku Świąt i jak jestem chora). Na spacerach zawsze biegnie do nas Amstaffik do ogrodzenia (znaczy jest za ogrodzeniem) i macha swoim ogonkiem ;) Maks jednak nie zwraca na niego szczególnej uwagi. Powtarzamy różne komendy i sztuczki, aby mój psiak ich nie zapomniał. I jeszcze taka informacja co do naszego spaceru - Maks niestety ciągnie jak coś musi powąchać i już nie mam sposobów na jego ciągnięcie... :( 

Pogoda? Jest zimno łapie mróz może nie taki duży ale do -5 stopni na pewno jest w nocy i nad ranem. Dodatkowo pada śnieg już drugi dzień. Szczerze już mam dość tej zimy, a mam razem z moim Maksiem na cieplutką wiosnę, a później lato :)



Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam wszystkiego dobrego, zdrowia, szczęścia, pomyślności, spełnienia wszystkich marzeń, wielu zabaw w pupilami, małego serduszka obok, bo tylko zwierzaki są naszym szczęściem. :)

Pupilom życzę wszystkiego co najlepsze, troski właścicieli, zabaw, dużej kości i smaczków. :)

Zdjęć niestety nie mam. :( Wstawię jedynie Świąteczne obrazki z internetu, tak aby było kolorowo i weselej. :))



























Jeszcze raz życzymy wszystkiego najlepszego Wam i Waszym psiakom.! ;)

Pozdrawiamy.! :*

sobota, 2 marca 2013

Spacerki i nowa obróżka.! :)

Hej.! :)
Witam Was wszystkich ponownie po przerwie. ;) Dzisiaj mam bardzo dużo do powiedzenia, tych najciekawszych rzeczy. ;)
Są plusy i minusy... ;) Ale więcej jest plusów...! ;)

U Maksia wszystko w porządku. Czasem ćwiczymy, a codziennie...spacerujemy... ;) Tak.! ;) Nareszcie, wzięliśmy się na odwagę poszliśmy na wieś i było bardzo fajnie. Nic nam jak na razie nie groziło ( w sensie psów bezpańskich nie było ;] ). Maks zachowywał się dobrze, poznawał nowy teren i przy spacerze za ogrodzeniem spotkał Amstaffa ;) Był groźny, szczerze Maksio się Go bał... ;) Chciał już uciekać do domu, bo pomyślał, że Go jeszcze pogryzie, ale spojrzał na mnie i czuł się bezpiecznie. ;) Za ogrodzeniami było bardzo dużo psów, były Owczarki Niemieckie, kundelki i inne (dość duże) rasy. ;)
Były także dwa małe pieski. ;) Przeszedł raz koło nas jakiś pan, trochę się bałam jak Maks na niego zareaguje, ale ok, towarzyszył nam jeszcze mój tata, pan przeszedł spokojnie, a Maks nie zwrócił na niego szczególnej uwagi. ;))
Minusem jednak było to, że Maksio ciągnie na smyczy, wcześniej jakoś tego nie było... ;/
No ale... będziemy ćwiczyć, w miarę naszych możliwości. (A może macie jakieś rady? ;] ) Z chęcią poczytam Wasze propozycje. :)

Jednak z Maksia jestem bardzo zadowolona i dumna.! :)

Kolejną bardzo fajną rzeczą jest wreszcie zakupiona obróżka.! :) Maksio wygląda w niej świetnie, jest czerwona i ma odblask, przez co wieczorem widać światło i jak robię zdjęcia też widać  świecący odblask. Obróżka ma taki 'klips' dzięki czemu łatwiej zapinam obróżkę Maksiowi. ;) Idealnie pasuje do naszej smyczy.! ;) Z zakupu jestem zadowolona.! ;) Dodam, że obróżka ma regulacje od 34 cm do 55 cm. :) Obróżka jest z firmy  AmiPlay  zakupiona została w sklepie zoologicznym za 
25 złotych. ;) Jedynie ta  obróżka wpadła mi w oko. ;) Firmę polecam.! ;) 

Ostatnio zakupiłam sobie gazetę "Przyjaciel Pies", jest bardzo ciekawa, szkoda tylko, że wcześniej nie kupowałam tych wspaniałych gazet... ;( A dzięki  blogowiczkom poznałam ją i Wam dziękuję za to, że polecałyście tę gazetę na swoich blogach.! ;) Ja również ją polecam, a jeśli nikt nie czytał zachęcam do zakupu.! ;)

Ostatnio uczyliśmy się komendy "leżeć", niestety Maksio jej nie umiał i jak na razie nie wychodzi to mu zbyt dobrze. Będziemy próbować, a jeśli nie uda nam się, to może Wy nam pomożecie? :)

Ćwiczyliśmy także komendy "cofaj" lub jak kto woli "do tyłu" wychodzi mu dobrze jak na początkującego... ;)

Na koniec parę zdjęć obróżki i Maksia w obróżce :



Obróżka. :) 




Spacerek.! :)


W obróżce :)




Amstaffik spotkany na spacerku. ;)

Miesięcznik "Pies Przyjaciel" :) -Polecam.! ;]

Na dzisiaj tyle.! :) Miłego wieczoru :)

Pozdrawiamy.! :**