Dzisiaj praktycznie nic nie robiliśmy, a to spowodowane jest tym, że na wakacje do nas przyjechali moi bracia. Tak... Niestety jeden z nich jest taki "roztrzepany", że ostatnio wypuścił Maksa na jakieś pole/drogę BEZ SMYCZY! ;/ A dodatkowo, tam jeździły samochody i te inne przeróżne maszyny. Szczęście w nieszczęściu...Maksowi nic się nie stało. Co dziwne nie mam pojęcia kto mu pozwolił w ogóle brać Maksa bez zapytania?! Nie rozumiem tego dzieciaka... ;/
Oczywiście cały wykład mu powiedziałam na temat Maksa i smyczy razem z obrożą, iż ma tego nie tknąć palcem. Musiałam to zrobić, ze względu, że on wszystko niszczy, albo zgubi... A najgorsze by w tym wszystkim było jakby Maksowi stało się coś poważnego, albo by wpadł w jakąś wielką dziurę ( u nas niestety są ogromne wykopy.. ;/ ), albo by ktoś go potrącił.
Co jak co, ale dużo niebezpieczeństw może grozić nie tylko Maksowi, ale i mojemu "roztrzepanemu" bratu i wszystkim pozostałym osobom.
Tak poza tym, u nas jest w miarę możliwości. Pogoda jest jaka jest, oczywiście rewelacji nie ma. Raz silnie pada, to wieje silny wiatr, to jest burza, czasem jest słońce i wiatr, a na razie jakiegoś ciepełka nie ma... Wakacji jeszcze niestety nie czuję... ;/
Możliwe, że jest to przez pogodę. No bo jak wakacje to też ciepło musi być przynajmniej od 28 stopni wzwyż. ;) Więc pogoda taka jak w... wiosnę? Tak bym określiła pogodę u nas. Jednak jest jeszcze szansa, że się rozpogodzi ;) Oczywiście musi się rozpogodzić, bo co to by było... ;]]
Ogółem... Byliśmy na 10-15 minutowym szybkim spacerze, bo Maks ciągnął, że praktycznie za nim biegłam.. ;/ No cóż, będziemy musieli porządnie z tym ćwiczyć. Jak na razie nie wygląda to zbyt dobrze. Jednak jest pewien problem. Kiedy mamy zacząć takie ćwiczenia? Bo też Ci moi bracia przyjechali, więc przydałoby się z nimi porozmawiać, pograć w siatkówkę i w ogóle. Myślę, że będę w stanie znaleźć w miarę dużo czasu na ćwiczenia z Maksem. Oby tak było. W sumie wakacji jeszcze sporo czasu, więc myślę, że się jako tako wyrobimy. ;)
Podsumowując tę część wakacji - było strasznie nudno, nie ma co robić. Przyznamy się bez bicia, że praktycznie cały czas leniuchowaliśmy i obijaliśmy się ;} No, ale... Postaramy się jakoś w miarę naszych możliwości poprawić to na aktywnie spędzone wakacje.! ;)
Ostatnio też przybłąkała się do nas prawdopodobnie kotka. Dokarmiłam i jak przychodzi (bo ona potem, po jedzeniu idzie sobie gdzieś, być może ma właścicieli) to nadal ją dokarmiam ją dobrą karmą dla kotów, którą miałam w zapasie. Mama twierdzi, że jest w ciąży. Może i ma rację. ;) Jest śliczna, czarno-biała. Daje się głaskać i z dnia na dzień już się nikogo nie boi. ;) Wcześniej się trochę bała, ale powoli się dawała do głaskania. :) Z chęcią bym ją przygarnęła, gdyby nie to, że Maks nie jest przyjacielsko nastawiony do kotów i psów. ;(
I już wkrótce 13 urodziny Maksa! ;) Tak, 26 lipca Maks kończy 13 lat.! ;] Trzeba by kupić mu jakiś prezencik ;]]
Ps. A pamiętacie tę kotkę mojej babci? Niedawno urodziła 3 śliczne kociaczki! ;)
I na koniec parę fotek ( oczywiście jakość jest jaka jest, ale robione moim telefonem, bo jak mówiłam - aparat zepsuty... ;] ) ;)))
Kotka babci :
Nasz spacerek :)
Kotka, którą dokarmiam :) :
I reszta zdjęć :
Ostatnio też przybłąkała się do nas prawdopodobnie kotka. Dokarmiłam i jak przychodzi (bo ona potem, po jedzeniu idzie sobie gdzieś, być może ma właścicieli) to nadal ją dokarmiam ją dobrą karmą dla kotów, którą miałam w zapasie. Mama twierdzi, że jest w ciąży. Może i ma rację. ;) Jest śliczna, czarno-biała. Daje się głaskać i z dnia na dzień już się nikogo nie boi. ;) Wcześniej się trochę bała, ale powoli się dawała do głaskania. :) Z chęcią bym ją przygarnęła, gdyby nie to, że Maks nie jest przyjacielsko nastawiony do kotów i psów. ;(
I już wkrótce 13 urodziny Maksa! ;) Tak, 26 lipca Maks kończy 13 lat.! ;] Trzeba by kupić mu jakiś prezencik ;]]
Ps. A pamiętacie tę kotkę mojej babci? Niedawno urodziła 3 śliczne kociaczki! ;)
I na koniec parę fotek ( oczywiście jakość jest jaka jest, ale robione moim telefonem, bo jak mówiłam - aparat zepsuty... ;] ) ;)))
Kotka babci :
![]() |
Nasz spacerek :)
Kotka, którą dokarmiam :) :
![]() |
| Z bratem.. ;] |
I reszta zdjęć :
![]() |
| Kocia łapka ;P |
Papa.! ;)





























Mój "tatuś" też wypuszcza Rufiego i mam ochotę mu tak wygarnąć, że .... bark słów.
OdpowiedzUsuń13 lat - no to prezent musi być duży :D
Uff...dobrze się to skończyło.U nas od trzech dni taakie upały -.-
OdpowiedzUsuńŁadne zdjęcia :)
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że Maksiu już tyle lat ma za sobą.
OdpowiedzUsuńDobrze, że leniuchujecie w końcu od czego są wakacje?:D
Nie ma co myśleć nad tym co mogłoby się stać Maksiowi.. Ważne, że nic mu nie jest i miejmy nadzieję, że brat wszystko zrozumiał. :)
OdpowiedzUsuńJa niedawno też dokarmiałam pewnie kotki, jednak poza dokarmianiem udało znaleźć im się domki (w dużej mierze dzięki fb).
A po Maksiowi w ogóle nie widać tych 13-stu latek!
Pozdrawiamy.
za czasów gdy Baddy był szczeniakiem mój kuzyn puszczał bo swobodnie po ulicy,a on jako szczenię chodził po wszystkich podwórkach. :O jej.! jak ja tego nienawidziłam.Maks już wkrótce ma 13 lat.? woww.!
OdpowiedzUsuńpozdrawiamy
Ola i Baddy.
Co? 13 lat?
OdpowiedzUsuńWygląda na młodziaka =)
Macie świetne wakacje! Cudne fotki łapek!
Pozdrawiam Natalka i Beny
To dobrze że maluchowi się nic nie stało. Szczęście w nieszczęściu , już serce przestało mi szaleć gdyż myślałam że coś się stało.. 13 lat? Mateńko kochana wygląda na młodego rozrabiaka! Widać że spacerek udany, a kotek bardzo ładny. Ale są fotegeniczni :D
OdpowiedzUsuńKotka urodziła? Może pokażesz nam zdjęcia maluszków? Na pewno będą słodkie, jak ten nasz Maksio :3 Leniuchowe-wakacje? Hm.... jak dla mnie spoko :D
Pozdrawiamy. Stefan&Kinga. I Życzymy w miarę aktywnych wakacji, i udanych. Pilnuj braci by nie wyciągali na spacery Twojego psiaka!