sobota, 26 stycznia 2013

O wszystkim :)

  Hej! :)
Witam was wszystkich po przerwie Świątecznej i naszej strasznie długiej nieobecności... :( Nie było czasu jak wiecie, oceny do poprawy, do tego nauka, testy, kartkówki...-strasznie tego jest dużo, szczególnie jeszcze bardziej, gdy widzę Maksiową mordkę, która się strasznie nudzi...W zamian za jego czekanie na mnie dawałam (i nadal daję) duuże kości :) Ma przynajmniej zajęcie do obgryzania ;) Na widok kości szaleje z radości ;) Teraz pewnie też obgryza, albo już skończył i leży ;) 

Jeśli chodzi o nasze spacery, niestety nie wychodzimy, jesteśmy w tak jakby "pułapce". Nie da się nigdzie ruszyć... :( Chciałabym jakąś przeprowadzkę, na lepsze miejsca do szaleństw i nauki. Aby były dobre warunki i...-dużo tego, ale to tylko marzenia.. :(

Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio wychodziliśmy na spacer, wychodzimy tylko w tedy, jak Maks ma swoje potrzeby... ;(
A tak ogólnie to nigdzie się nie ruszamy, ćwiczymy na naszym podwórku i praktycznie cały dzień mija. Jest mróz, śnieg, to tylko wychodzimy na parę minut, z czego ćwiczenie komend i sztuczek wychodzi z gry, ponieważ zaraz wracamy, bo nam 
zimno.. :(

Pomijając to wszystko, ogólnie u nas wszystko w jak najlepszym porządku, pada śnieg dniami i nocami, czasem przestaje i świeci słońce. Bawimy się, czasem jednak czas muszę poświęcić nauce i obowiązkom domowym. Jednak męczy mnie ta nauka, zapewne jak każdego z nas wszystkich. Coraz więcej zadań, tych niezbyt dobrych ocen i czas na poprawki.

Dawno nie wspominałam, też o Tupciu, no nic w końcu czas szybko leci, ale tam, gdzie nie trzeba. W szkole jakoś wydaje mi się, że czas leci powoli, a na zabawach i szaleństwach z czworonogami to czas płynie bardzo szybko... ;/
No nic przyjemności, zawsze szybko się kończą.

A wracając do Tupcia, u niego wszystko w porządku. Jest niezłym gimnastykiem, wchodzi po prętach, wychodzi z klatki (pod moją obecnością, jak mnie nie ma zamykam klatkę ;) ) i w głowie mu szaleństwa. ;)

U Maksia tez wszystko w porządku, chcieliśmy poćwiczyć sztuczki i komendy, ale czas nam nie daje. Więc poczekamy do ferii zimowych, albo i do wakacji jak nam się w ferie nie uda...
Później kość dostał i uciekał w cieplutkie miejsce ;)

A wy ferie już mieliście?? Jak Wam zleciały??
My co prawda jeszcze nie mieliśmy, ale ferie idą do 
nas tuż, tuż.. ;)

I zdjęcia ;) :

Tupcio :







Maksiowa kość :

Maskio :







Na dzisiaj chyba będzie tyle. ;)

Ps. Zapomniałam chyba narysować komuś Beagla?? Tak? Bo już nie pamiętam... ;) Narysuję na następnego posta w miarę moich czasowych możliwości . ;)

Miłego dnia.! ;)

Pozdrawiamy.!! :*

8 komentarzy:

  1. No nam też nie chce się wychodzić ale trzeba ;)
    A co do chomika to jaka rasa i płeć ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to chomiczek dżungarski i samiczka (albo samiec, w sumie nie wiem, ale raczej samiczka) ;)

      Pozdrawiamy :*

      Usuń
  2. U mnie też nie ma miejsc na spacery, więc nie jesteście sami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważne że wróciliście ;)
    Ja jeszcze ferii nie miałam,mam za dwa tygodnie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. O , a u nas jest dużo miejsc spacerowych :D
    Widać Max zadowolony z tej ogromnej kości :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny chomik.My też się nigdzie nie ruszamy bo ja byłam 2 tygodnie chora i teraz jestem po chorobie :P A ten portret beagla to ja prosiłam,w takim razie do następnego posta ;)

    OdpowiedzUsuń