Hej! :)
Witam was wszystkich po przerwie Świątecznej i naszej strasznie długiej nieobecności... :( Nie było czasu jak wiecie, oceny do poprawy, do tego nauka, testy, kartkówki...-strasznie tego jest dużo, szczególnie jeszcze bardziej, gdy widzę Maksiową mordkę, która się strasznie nudzi...W zamian za jego czekanie na mnie dawałam (i nadal daję) duuże kości :) Ma przynajmniej zajęcie do obgryzania ;) Na widok kości szaleje z radości ;) Teraz pewnie też obgryza, albo już skończył i leży ;)
Jeśli chodzi o nasze spacery, niestety nie wychodzimy, jesteśmy w tak jakby "pułapce". Nie da się nigdzie ruszyć... :( Chciałabym jakąś przeprowadzkę, na lepsze miejsca do szaleństw i nauki. Aby były dobre warunki i...-dużo tego, ale to tylko marzenia.. :(
Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio wychodziliśmy na spacer, wychodzimy tylko w tedy, jak Maks ma swoje potrzeby... ;(
A tak ogólnie to nigdzie się nie ruszamy, ćwiczymy na naszym podwórku i praktycznie cały dzień mija. Jest mróz, śnieg, to tylko wychodzimy na parę minut, z czego ćwiczenie komend i sztuczek wychodzi z gry, ponieważ zaraz wracamy, bo nam
zimno.. :(
Pomijając to wszystko, ogólnie u nas wszystko w jak najlepszym porządku, pada śnieg dniami i nocami, czasem przestaje i świeci słońce. Bawimy się, czasem jednak czas muszę poświęcić nauce i obowiązkom domowym. Jednak męczy mnie ta nauka, zapewne jak każdego z nas wszystkich. Coraz więcej zadań, tych niezbyt dobrych ocen i czas na poprawki.
Dawno nie wspominałam, też o Tupciu, no nic w końcu czas szybko leci, ale tam, gdzie nie trzeba. W szkole jakoś wydaje mi się, że czas leci powoli, a na zabawach i szaleństwach z czworonogami to czas płynie bardzo szybko... ;/
No nic przyjemności, zawsze szybko się kończą.
A wracając do Tupcia, u niego wszystko w porządku. Jest niezłym gimnastykiem, wchodzi po prętach, wychodzi z klatki (pod moją obecnością, jak mnie nie ma zamykam klatkę ;) ) i w głowie mu szaleństwa. ;)
U Maksia tez wszystko w porządku, chcieliśmy poćwiczyć sztuczki i komendy, ale czas nam nie daje. Więc poczekamy do ferii zimowych, albo i do wakacji jak nam się w ferie nie uda...
Później kość dostał i uciekał w cieplutkie miejsce ;)
A wy ferie już mieliście?? Jak Wam zleciały??
My co prawda jeszcze nie mieliśmy, ale ferie idą do
nas tuż, tuż.. ;)
I zdjęcia ;) :
Tupcio :
Maksiowa kość :
Maskio :
Na dzisiaj chyba będzie tyle. ;)
Ps. Zapomniałam chyba narysować komuś Beagla?? Tak? Bo już nie pamiętam... ;) Narysuję na następnego posta w miarę moich czasowych możliwości . ;)
Miłego dnia.! ;)
Pozdrawiamy.!! :*
No nam też nie chce się wychodzić ale trzeba ;)
OdpowiedzUsuńA co do chomika to jaka rasa i płeć ??
Jest to chomiczek dżungarski i samiczka (albo samiec, w sumie nie wiem, ale raczej samiczka) ;)
UsuńPozdrawiamy :*
U mnie też nie ma miejsc na spacery, więc nie jesteście sami ;)
OdpowiedzUsuńWażne że wróciliście ;)
OdpowiedzUsuńJa jeszcze ferii nie miałam,mam za dwa tygodnie.
Pozdrawiam!
My tak samo czekamy na te za dwa tygodnie ;)
UsuńO , a u nas jest dużo miejsc spacerowych :D
OdpowiedzUsuńWidać Max zadowolony z tej ogromnej kości :)
Pozdrawiam.
A ferie mamy od dzisiaj :D
UsuńŚliczny chomik.My też się nigdzie nie ruszamy bo ja byłam 2 tygodnie chora i teraz jestem po chorobie :P A ten portret beagla to ja prosiłam,w takim razie do następnego posta ;)
OdpowiedzUsuń